Remont rynku w Przemyślu – mieszkańcy są zaniepokojeni
W ostatnich dniach internet obiegły zdjęcia przedstawiające efekt rewitalizacji leżajskiego rynku – wycięte zostały wszystkie drzewa, a na samym rynku zawitała ogólna betonoza. Oprócz kąśliwych uwag internautów, jak i samych mieszkańców – wszystko to miało o wiele poważniejsze konsekwencje. Na efekt rewitalizacji leżajskiego rynku zareagowała nawet Komisja Europejska, która poinformowała, że unijne fundusze nie będą finansować projektów i inwestycji, które są nieprzyjazne klimatowi.
Czy na rynku w Przemyślu zawita betonoza?
Po tym, jak internet obiegły zdjęcia niesłynnego już efektu rewitalizacji leżajskiego rynku, przemyślanie z niepokojem zaczęli przyglądać się pracom, jakie prowadzone są na ich własnym podwórku. Mowa tu o remoncie rynku w Przemyślu, który to od ponad roku stoi rozkopany – w trakcie prac odkryto fundamenty zabytkowego ratusza, budowlańców musieli więc zastąpić archeolodzy. Samo opóźnienie nie jest jedna tym, co martwi mieszkańców – a jedynie kwestia tego, czy na rynku uchowa się zieleń. Jak wiemy na ten moment – wycięte mają zostać stare drzewa, jednak jak zapewnia burmistrz miasta, będą one zastąpione nowymi.
Burmistrz uspokaja.
Burmistrz Przemyśla zapewnia, że wycięcie rosnących drzew jest całkowicie uzasadnione – wynika to z tego, że są one w większości chore, a tym samym, nie przetrwałyby całego remontu. Mają jednak zostać zasadzone nowe drzewa, których docelowa wysokość wyniesie około 7 metrów. Łączny koszt remontu to ponad 2 miliony złotych, część z tej kwoty pochłonęły również badania archeologiczne.
